Co na prezent dla hobbysty?

Stefan dostał ten słownik od babci na swoją I Komunię Świętą. Było to tak dawno, że musiał użyć kartki by przypomnieć sobie ile to już lat minęło. Na pewno zeszły wiek. Na pewno było ciepło. Nie był wtedy jeszcze ani dziadkiem, ani ojcem. Nawet nie miał dziewczyny. Teraz porządkował swój strych i wspomnienia wróciły. Wśród starych kołysek, plakatów i pudeł znalazł zapomnianą przez świat książkę.

Co wypada dać na prezent?

prezent dla najlepszego przyjacielaSłownik był z pierwszej połowy XX wieku. Był stary, ale niezniszczony. Nie miał serca by go wyrzucić. Najlepiej byłoby go komuś dać, ale jak tak ot po prostu dać komuś prezent, który sam otrzymał tyle lat temu. Na pierwszej stronie widniała dedykacja: „Niech będzie Twoim najlepszym przyjacielem. Babcia”. Czy ten słownik ortograficzny spełnił się w tej roli? Stefan długo myślał co może zrobić. Wiedział, że pamiątki nie zbezcześci, wiedział, że jej nie sprzeda i nie wyrzuci. Spojrzał nagle na niego i ujrzał w nim prezent dla najlepszego przyjaciela. Janusz, hobbysta kolekcjoner miał niedługo urodziny. Perfekcyjny podarunek. Stefan czuł, że trafił w dziesiątkę. Sam ze słownika nigdy nie korzystał – nie lubił tego, został murarzem i to była jego droga życiowa i zajęcie, w którym się spełniał. Jego wnuki miały e-booki i internet. Janusz powinien docenić tę perełkę.Tak się stało. W dniu swoich siedemdziesiątych piątych urodzin Janusz był zachwycony: rodziną, prezentami, balonami.

Wszystko dla niego. Miał przy sobie wnuki, dzieci i Stefana – najlepszego przyjaciela, już od dzieciństwa. Był starej daty i to było dla niego najważniejsze. Ich obecność. To, że znaleźli czas, to, że potrafią się uśmiechać, to, że pamiętają o starym dziadku. Dostał nowy krawat, koszulę, skarpety, ale wieczór spędził już z „nową” książką przy boku.