Jak zrobić własną przyczepę?

Pilnie potrzebowałem przyczepki, żeby przewieźć cały dobytek mojej drugiej połówki, z jej mieszkania w Poznaniu, do mojego w Środzie Wielkopolskiej. Stwierdziliśmy, że to już dla nas pora, żeby podjąć kolejny krok i zamieszkać razem.

Plandeka na wymiar z Internetu

plandeki na przyczepki na wymiarNiestety nie było mnie stać na zakup przyczepki, to koszt co najmniej półtora tysiąca złotych, nawet jeśli zdecydowałbym się na kupienie używanej. Żaden z naszych znajomych nie dysponował taką przyczepką, żebym mógł ja pożyczyć, na ten jeden przewóz. Zrezygnowany przeglądałem oferty sprzedaży używanych przyczep z nadzieją na cud. Wtedy znalazłem ogłoszenie, że ktoś ma do sprzedania samą oś od przyczepy, z kołami i belką. I to za kilkaset złotych. Szybko umówiłem się na obejrzenie osi, mimo wszystko nie chciałem kupować kota w worku. Zestaw był kompletny i w całkiem niezłym stanie, więc ubiliśmy targu, a nawet udało mi się zejść trochę z ceny, ze względu na to, że oś wymagała ponownego pomalowania. Uradowany wróciłem do domu z moim nowym nabytkiem. Teraz tylko zostało mi zaprojektować i zbić z desek skrzynię, która miała mi służyć jako paka. Całość zajęła mi kilka dni, ale efekt był naprawdę świetny. Brakowało mi tylko plandeki do zabezpieczenia ładunku przed czynnikami atmosferycznymi. Wyszukałem w Internecie stronę sklepu wykonującego plandeki na przyczepki na wymiar. Moja ręcznie robiona przyczepa była nieco większa, niż fabrycznie produkowane paki aluminiowe. Po kilku dniach od zamówienia otrzymałem gotową plandekę. Była bardzo dobrze zrobiona, z ładnym wykończeniem.

W ten sposób w niemal tydzień zdobyłem przyczepę za śmiesznie niską kwotę. Przyczepa bardzo dobrze się sprawdziła w czasie przeprowadzki i używam jej do dziś, kiedy potrzebuję przewieźć coś ciężkiego, czy o dużych gabarytach.