Kłótnia o narzędzia i wytrzymały pramet

Zacznę od tego, że mieszkam z rodzicami. Miastem, w którym mieszkam, jest przepiękny Bydgoszcz. Mieszkam z rodzicami, ponieważ jestem jeszcze młody, dopiero zakończyłem swoje studia i po prostu jeszcze nie zdążyłem się dorobić własnego mieszkania, czy domu.

Tata zabrał mi mój nowy wytrzymały pramet

prametJednakże mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda i będę, że tak to nazwę na swoim. Ogólnie z rodzicami mieszka mi się nie najgorzej, chociaż z tatą miewam problemy. Często, ale to bardzo się kłócimy. Mój tata ma bzika na punkcie narzędzi. Narzędzia, które mamy w domu są dla niego najważniejsze i to już bywa nie do zniesienia. Często właśnie przez te narzędzia się kłócimy. Ostatnio chciałem pożyczyć mojemu koledze narzędzia skrawające. Były one kupione przeze mnie, były po prostu moje. Jednakże mój tata nie dał mi ich pożyczyć. Zachował się, jak dziecko i je po prostu schować. Innym razem był przypadek, że chciałem dokonać drobnych robótek w moim pokoju i były mi potrzebne narzędzia pomiarowe. Akurat te narzędzia kupił tata i niestety nie dał mi ich użyć, swój brat zezwolenia argumentował tym, że boi się, że je zniszczę. Ręce mi opadły, no ale przecież taty nie pobiję, ani nie zmuszę go do tego, żeby mi je dał. Też raz potrzebne było mi imadło bison. Nie mogłem go znaleźć, a było mi potrzebne do tego, żeby coś zrobić. Mój tata powiedział, że nie wiem jak to zrobić, że popsuję i że on może tylko się tym obsługiwać. Także to on naprawił rzecz, do której potrzebowałem właśnie tego imadła. Ostatnio już się tak zdenerwowałem, że myślałem, że nie wytrzymam po prostu, a mianowicie kupiłem sobie wytrzymały pramet. Położyłem je w miejscu, gdzie kładziemy narzędzia.

Szukam go, szukam i nie ma. Poszedłem do taty, który powiedział że mi ich nie da, bo je zniszczę, a że są nowe, to ich szkoda. Już nie mam do niego siły, kiedyś z nim zgłupieję.