Mama leczy, a ojciec ściąga należności

Po liceum w ogóle nie wiedziałam czym mam się zająć. Byłam niezdecydowana. Uczyłam się bardzo dobrze, ale nie wiedziałam, w którą stronę mam iść dalej. Moi rodzice byli oburzeni gdyż tata pracował jako prawnik dla firmy i to jednej z największych w regionie, a moja mama była w zespole opieka prawna i medyczna przy korporacji.

Ludzie podziwiają tatę za skuteczne ściąganie należności

Ściąganie należnościGeneralnie to tata studiował w młodości prawo, a mama medycynę, więc kiedy wymyśliłam sobie rok przerwy, rodzice byli zupełnie zdruzgotani. Nie wiedzieli jak mają mnie przekonać. Mówiłam im, że przez ten rok trochę sobie zarobię, przemyślę kilka spraw i wtedy zdecyduję. Kręcili nosem i byli temu przeciwni, ale przecież nic nie mogli zrobić bo byłam już dorosła. Myślałam, żeby zacząć prawo medyczne. To byłoby idealne rozwiązanie. Mój tata, który jest prawnikiem zawsze mi imponował tym swoim wizerunkiem, tym, że potrafił z każdej sytuacji wybrnąć w profesjonalny sposób. Jego zadaniem jest między innymi skuteczne ściąganie należności. Wszyscy go podziwiali. Mamę, za to podziwiałam bo miałam na prawdę bardzo dużą wiedzę. Na studiach zdobywała stypendia i chcieli, żeby została wykładać na uczelni, ale ona postanowiła otworzyć swoją firmę i zrezygnowałam z tego. Zrobiła dwa doktoraty i trzy specjalizacje. Ona nigdy nie uważała tego za coś wielkiego, ale inni patrzyli na nią z podziwem.

Miałam więc twardy orzech do zgryzienia mając takich rodziców. Nie sądziłam, że w końcu się zdecyduję, ale w wakacje znalazłam przy drodze psa po wypadku i nie umiałam mu pomóc. Zadzwoniłam tylko po tatę, który przyjechał i go odwiózł. Pomyślałam o weterynarii.