Mój samochód dostawczy ciągle się psuje czyli holowanie

Od sześciu lat pracuję w zaopatrzeniu i całe dnie spędzam w trasie. Łącznie pracuję dla trzech hurtowni i dwunastu sklepów. Pracy jest zawsze dużo i zdarza się, że zamiast jeździć osiem godzin pracuję po jedenaście – dwanaście.

Holowanie i stary samochód

holowanieOczywiście zarabiam tylko i wyłącznie na własny rachunek dlatego nie narzekam. Najgorzej jednak jeśli tracę czas i zarobki szarpiąc się z moim wadliwym samochodem. Kiedy zakładałem formę nie stać mnie było na nowy i kupiłem dość stary samochód. Spodziewałem się, że będę musiał wkładać w niego spore pieniądze ale nie sądziłem, że będę miał z nim kłopoty średnio co dwa tygodnie. Teraz chyba już każdy serwis samochodowy w promieniu kilkudziesięciu kilometrów mnie zna. W niektórych serwisach w Warszawie mam już nawet zniżki. Najgorzej jest kiedy trzeba wezwać autoholowanie. Taka przyjemność sporo kosztuje i zawsze wiem, że jeśli jest holowanie to jest też postój przez dwa – trzy dni. Od dłuższego czasu przymierzam się, żeby kupić nowy samochód ale prawda jest taka, że auto pomoc kosztuje mnie co miesiąc tyle, że niewiele więcej zostaje z całego przychodu. Chyba nie ma takiego miesiąca kiedy pomoc drogowa nie jest wzywana przynajmniej raz. Ostatnio jeden z zaprzyjaźnionych mechaników zlitował się jednak nade mną. Warsztat samochodowy wypożyczył mi za grosze jeden ze swoich samochodów dostawczych. Mam podpisaną umowę na rok i przez ten czas powinienem odłożyć pieniądze na zakup nowego samochodu. Jestem bardzo wdzięczny tym mechanikom za pomoc.

Gdyby nie oni musiałbym się męczyć ze swoim samochodem w nieskończoność i pewnie szybciej bym zbankrutował niż doczekał się nowego samochodu. W tej chwili odkładam każdy zarobiony grosz i nie mogę się doczekać kiedy pozbędę się tego swojego starego grata.

Więcej o holowaniu na stronie http://auto-abc.pl