Mycie domowej sauny parowej w weekend

 

Nasz dom ma całą masę udogodnień, których inne domy nie posiadają. Podczas jego budowy postanowiliśmy wydać nieco więcej pieniędzy na różne dodatki, dzięki czemu teraz nasze życie jest znacznie bardziej przyjemne i komfortowe, niż w innych, standardowych domach tego rodzaju.

Domowe sauny parowe nie były trudne do umycia

domowa sauna parowaWiedzieliśmy dobrze, z czym jeszcze będą się wiązały te udogodnienia poza nieco wyższym kosztem domu. Trzeba było dodatkowo dbać o to, by utrzymywać wszystko w czystości oraz sprawnym stanie. Ustaliliśmy na początku, że myciem i dbaniem o saunę będzie się zajmował nasz syn. Z chęcią zgodził się on na wykonywanie tych obowiązków, a w nagrodę miał otrzymywać cotygodniowe kieszonkowe. Członkowie mojej rodziny twierdzili, że źle robię, ale ja uważałem, że skoro mój syn bardzo dobrze i porządnie czyścił saunę, to jak najbardziej powinien zostać za to sowicie wynagrodzony. Ostatnio jednak zachorował, przez co poprosił mnie o odpowiednik chorobowego. Nie miałem nic przeciwko temu – sam wziąłem wszystkie potrzebne przyrządy i poszedłem umyć saunę. Generalnie wiedziałem, że domowa sauna parowa nie jest ciężka do umycia, ale z tego co zobaczyłem, to było to zadanie wybitnie proste i przyjemne. Okazało się, że zajęło mi to bardzo mało czasu, zaś po wyjściu z sauny kompletnie nie czułem zmęczenia. Mimo wszystko pomyślałem o tym, by jeszcze tego samego wieczora z niej skorzystać. Nie robiłem tego od dawna, ponieważ najzwyczajniej w świecie o niej zapomniałem gdy miałem nieco więcej pracy na głowie.

Ostatecznie domowa sauna na nowo zaczęła pracować na pełnych obrotach. Moja żona ostatnio również korzystała z niej nieco rzadziej, ale stwierdziła, że z chęcią dołączy, skoro i tak już ją odpalałem. Miło było znów razem w niej posiedzieć i poprzypominać sobie, jak kiedyś siedzieliśmy tak co wieczór.