O cenie bursztynu…

Jestem kobietą, która kocha wszelką biżuterię. Z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że to moja miłość. Nie przejdę obojętnie obok sklepu jubilerskiego. Nie zmienię już siebie. Moi bliscy zaakceptowali ten fakt, choć z początku było im ciężko. Wszystkie wolne środki finansowe wydaję na nowe błyskotki. Niczym prawdziwa sroka, kocham wszystko co świecące. Taka już jestem i nic na to nie poradzę. Powiem więcej – dobrze mi z tym.

Bursztynowa obsesja

bursztyn bałtyckiNie przejmuję się tym, co myślą o mnie inni ludzie. Ich zdanie nie ma dla mnie znaczenia. Życie jest tylko jedno i zamierzam je przeżyć tak jak lubię, na mój sposób. Innym nic do tego. Najbardziej na świecie denerwuje mnie zaglądanie do czyjegoś portfela. Komentowanie mojego stylu życia jest niedorzeczne. Cóż mogę na to poradzić, że tak bardzo kocham nosić wspaniałą biżuterię? Posiadam mnóstwo pierścionków, naszyjników i kolczyków. Jednak najcenniejszą rzeczą w mojej kolekcji jest bursztyn bałtycki. Ten piękny okaz zajmuje wyjątkowe miejsce w moim zbiorze klejnotów. Niedawno widziałam ogłoszenie pewnego kolekcjonera o treści: bursztyn cena za gram. Byłam zdziwiona jego niewiedzą, a także naiwnością. Nikt przy zdrowych zmysłach nie pyta o takie kwestie. Ponadto nie wyobrażam sobie sprzedaży mojego najpiękniejszego kamienia.

Zainteresowania ludzi są tak zróżnicowane, jak oni sami. Jedni zbierają znaczki, inni kaktusy, guziki czy archiwalne gazety, ja natomiast kolekcjonuję piękną biżuterię. Tak było, jest i będzie. Moja biżuteria to dla jednych szaleństwo, a dla drugich nieszkodliwe hobby. Bardzo dbam o swoją kolekcję. To ważna część mojego życia, a także mnie samej. Każdy przedmiot ma dla mnie znaczenie i kojarzy się z ważnymi wydarzeniami mojego życia. Zwykle są to piękne wspomnienia.