Oświadczyny na sesji ślubnej

Hey, mam trochę odważny pomysł i chciałbym, żebyście powiedzieli mi jak bardzo jest on szalony i w razie, czego ostrzegli mnie, żebym nie wprowadzał go w życie. Wiecie, że z Wiktorią, jesteśmy już razem ponad pięć lat i jest to naprawdę udany związek.

Sesja ślubna i romantyczny klimat

Sesja ślubnaNiecały tydzień temu byliśmy na ślubie naszych dobrych znajomych i tam jakoś tak zadałem sobie sprawę, że to chyba już czas abyśmy i my stanęli na ślubnym kobiercu. Stwierdziłem, że nie ma, co długo zwlekać i wymyśliłem już jak się jej oświadczę. Teraz się skupcie, bo będziecie musieli ocenić ten pomysł. Słuchajcie. Za trzy dni, jedziemy z naszymi znajomymi (tymi, którzy brali ślub), do miasta Toruń, ponieważ tam czeka ich fotografia ślubna. Wiecie, o co chodzi… I tak sobie pomyślałem, że skoro Toruń, to takie piękne miasto, a fotograf, który będzie wykonywał zdjęcia do sesji to tata mojej Wiktorii i skoro pomysłowa sesja ślubna daje taki romantyczny klimat, to czemu by nie oświadczyć się jej właśnie wtedy? Fotograf od razu mógłby nam wykonać zdjęcia zaręczynowe. Wiem, że to troszkę ryzykowny pomysł, a na pewno już musiałbym go uzgodnić z Martą, która jest panną młodą, żeby nie poczuła się urażona, że zabieram jej ten moment, który powinien należeć tylko do niej, ale myślę, że jest ona dobrą przyjaciółką Wiktorii i się zgodzi. Musiałbym też uzgodnić wszystko z jej tatą, czyli fotografem… Trochę się denerwuje, wiecie? Dlatego bardzo chciałbym żebyście podpowiedzieli mi, czy waszym zdaniem, sesja ślubna, to dobry pomysł na oświadczyny?

Czy powinienem zrobić to obecności jej rodziców i naszych przyjaciół, czy raczej na osobności? Powiedzcie mi proszę, co myślicie. Kurczę, jesteśmy razem pięć lat, a ja tak strasznie boję się tych oświadczyn… Pomożecie? Czekam na wasze opinie, pozdrawiam!