Projekt na uczelnię – kompensacja mocy biernej

Zacznę od tego, że jestem studentem jednej z lepszych Politechnik w naszym jakże pięknym kraju. Ogólnie jestem bardzo zadowolony ze studiów, ale czasami bywa na prawdę ciężko, ponieważ profesorzy bywa, że przesadzają i na prawdę dużo od nas wymagają.

Kompensacja mocy biernej to niełatwa sprawa

kompensacja mocy biernejNa przykład jeszcze przed zakończeniem poprzedniego roku akademickiego jeden z profesorów zdał nam dość nietypowy projekt, w zasadzie była pełna dowolność, ale przymusem było to, że w każdym zrobionym projekcie miała się znajdować kompensacja mocy biernej. Ciężko było z tymi projektami i to bardzo. Ja byłem w grupie, która wspólnymi siłami wymyśliła, że zrobimy dwa wyłączniki kompaktowe. Jednakże koniec końców stanęło na tym, że zrobiliśmy przycisk bezpieczeństwa. Mój najlepszy kolega z roku był w grupie, która również na początku postanowiła, że zrobi wyłącznik, ale oni akurat wybrali do zrobienia wyłącznik krańcowy. Niestety również im z tym wyłącznikiem nie wyszło i stanęli na tym, że zrobili przekładnik prądowy. Ogólnie z tego, co się orientuję, to bardzo wiele grup miało zamiar, żeby zrobić projekt z wyłącznikami, jednakże z racji tego, że nie wychodziło, to wszyscy od tego odeszli. Moja grupa była nie powiem, bo zadowolona z projektu. Na prawdę bardzo fajnie nam to wyszło i wiemy, że gdybyśmy mieli zrobić to drugi raz, to zrobilibyśmy tak samo. Niestety profesor owego projektu nie zaliczył żadnej grupie. Powiedział nam, że chodzi mu o to, byśmy zrobili wyłączniki, a tu żadna grupa takiego wyłącznika nie zrobiła.

Na nic zdały się tłumaczenia, że z założeń profesora nie da się takich wyłączników zrobić. No cóż nie udało się go przekonać, nikomu nie dał zaliczenia, a my całe wakacje siedzieliśmy i próbowaliśmy zrobić ten głupie wyłącznik. Coś tam nam wyszło, ale średnio nam się to podoba.