Rzeszowska klinika i marzenia o powiększonych ustach

Na dwudzieste piąte urodziny dostałam tylko dwa prezenty. Pierwszy z nich to podwyżka w pracy. Nie spodziewałam się jej, więc zaskoczenie było tym bardziej miłe. Drugi i ostatni dostałam na moim przyjęciu urodzinowym. Był to bon na tysiąc złotych, od moich najbliższych, do wykorzystania w klinice urody.

Rzeszów: klinika wykonująca powiększanie ust

powiększanie ust wykonywane w RzeszowieMoja mama zawsze wiedziała, co chcę zrobić. Reszta moich najbliższych też. Od zawsze powtarzałam, że w dniu swoich dwudziestych piątych urodzin pojadę powiększyć sobie usta. Każdy liczył, że ten „zapał” mi przejdzie, ale ostatnio moja mama przyuważyła mnie, gdy szukałam w internecie powiększanie ust wykonywane w Rzeszowie. Wiedziała, że są ciągle moim kompleksem i nic się nie zmieniło. Nie lubiłam swoich wąskich ust i ich powiększenie to była tylko kwestia czasu. Może gdyby chodziło poważniejszą operację to bym się wahała, ale tu po prostu liczyły się pieniądze i obietnica złożoną mojej mamie, że wcześniej tego nie zrobię. Wszyscy uważali, że jestem bardzo ładna bez tego, ale mnie to po prostu było potrzebne. Też jako spełnienie marzenia z dzieciństwa. Po prostu chciałam tego zabiegu. A moja rodzina chciała bym zrobiła to w dobrej klinice, bez żadnego ryzyka dla zdrowia. Dostałam podwyżkę, więc w razie konieczności mogłam dołożyć brakującą kwotę choć powiększanie ust jest jednym z najtańszych zabiegów chirurgii estetycznej. Miałam szczęście, że zależało mi tylko na ustach, a nie piersiach czy brzuchu. Plastyka tej części ciała jest zdecydowanie droższa. Dwa tygodnie później cieszyłam się moimi „nowymi” ustami.

Wiem, że piękno i akceptacja siebie pochodzą z wewnątrz. Ja jednak, może trochę z próżności, chciałam mieć coś o czym śniłam. Jedni śnią o dużych domach, inni o książętach z bajki, a ja chciałam być tylko trochę pełniejsza.