Zarobek we Francji czy montowanie balustrad?

Na wakacje dostałem fajną pracę. Wprawdzie miastem, w którym mieszkam jest Warszawa i jak wiecie jest to miasto pełnie przeróżnych możliwości. Ja tam bardzo się z tego cieszę, bo wiadomo, że to daje wiele szans na rozwój.

Miałem montować trwałe balustrady w Warszawie

balustradyNawet w sumie znalazłem pracę w Warszawie, miałbym tam montować trwałe balustrady z Warszawy i tego typu rzeczy. Jednakże od mojego szwagra pojawiła się można powiedzieć, że intratna propozycja wakacyjnej pracy we Francji. Także zgodziłem się. Trzy miesiące pomyślałem, że szybko zleci, a pieniądze które mi proponowano pozwoliłby mi kupić sobie własny samochód. Mam ukończone osiemnaście lat, w przyszłym roku mam maturę, więc samochód by się przydał. Tak więc trzy miesięczny pobyt we Francji minął mi bardzo, ale to bardzo szybko. Praca muszę szczerze powiedzieć, że nie należała do najłatwiejszych, jednakże jakoś dałem radę. Praca nie należała do najłatwiejszych. Robiliśmy przeróżne rzeczy, takie jak na przykład ogrodzenia. Robiliśmy je kompleksowo, także pracy było bardzo, ale to bardzo dużo. Mieliśmy na prawdę sporo zleceń. Jedno ze zleceń zajęło nam prawie dwa tygodnie, ponieważ musieliśmy zamontować cztery bramy wjazdowe i garażowe. Jednak to nie było wszystko ponieważ do każdej musiała być zamontowana automatyka do bram, także pracy przy tym było co nie miara. Są to jedynie przykłady zleceń, które dostawaliśmy do wykonania. Praca na prawdę była ciężka, ponieważ pracowało się od rana do wieczora. Mieszkaliśmy w takim małym hoteliku pracowniczym, gdzie warunki szczerze mówiąc nie należały do najprzyjemniejszych, do tego praca, jak już wspomniałem była ciężka.

Jednakże pracowałem z samymi Polakami, także było fajnie i śmiesznie. Od dwóch tygodni jestem w domu i nie mogę odespać, a jeszcze przecież chodzę do szkoły. Jednakże bardzo miło wspominam cały ten pobyt. Co najważniejsze już mam upatrzony samochód, który zamierzam kupić.